Recenzja „Dr House i filozofia – wszyscy kłamią”


„Dr House i filozofia” – dosłownie filozofia – „wszyscy kłamią” ani trochę.

Od mniej niż rok jestem fanką serialu Dr House i jestem zafascynowana postacią Gregory’ego House’a. Sięgnęłam po tą książkę, bo liczyłam na jakieś ciekawe „smaczki” zza kulis. Może wypowiedzi od reżyserów, scenarzystów, którzy zaprezentowali by pierwotną wizję bohatera czy także zwykłej roli postaci w współczesnej kulturze.  Hm, mało jak powiem, że przeliczyłam się.

„Dr House i filozofia – wszyscy kłamią” (Henry Jacoby i William Irwin) jest pracą zbiorową. Każdy z profesorów przedstawia swoją indywidualną tezę, zgodną z wykonywaną profesją, dotyczącą interpretacji zachowań. Najczęściej przytaczanym przykładem jest ten z odcinka DNR. W nim House łamie zasadę wolnej woli pacjenta. Mimo jego wyraźnego życzenia o niepodtrzymywaniu życia robi to. Jest to element praktycznie każdej filozofii zaprezentowanej w książce. Czyli Sartre’a, Nietzschego, Sokratesa, taoisty, Arystotelesa, Russella, Leibniza czy zen. Na pewno są to bardzo intrygujące powiązania, które ukazują bohatera w zupełnie innym świetle – ale, z racji że zupełnie co innego książka zapowiadała, dla mnie nie okazały się takie.

Można powiedzieć, że House jest przedstawicielem zachodniej tradycji filozoficznej.

Jednak warto zwrócić uwagę na rozdział poświęcony powiązaniom z postacią Sherlocka Holmesa. Wspomniany rozdział był jednym z najciekawszych. Także pod koniec intrygujące są teksty o Cameron, roli miłości i innych bohaterach serialu. Jednak kolejnym plusem zdecydowanie jest język. Nie jest wyszukany, nie ma nagromadzenia zawiłych fraz i zwrotów. Zdecydowanie styl jest komunikatywny. Stawia bardziej na zrozumienie niż wzorowe przywołanie stylizacji filozofów. Zanim przebrnęłam (inaczej nazwać się tego nie da) do końca rodziło mi się pytanie w głowie: czy scenarzyści są naprawdę tak inteligentni, że kreują postać na podstawie znajomości dwu tysiącletniej historii filozofii?

Mimo, że uprzejmy lekarz ani autorzy scenariuszy, którzy włożyli w jego usta świetne teksty, prawdopodobnie nie studiowali filozofii (…)

Zastanawiałam się co by było gdyby jeden z profesorów przeanalizował moje życie (z czyjej filozofii ono by czerpało?). Dla wielbicieli postaci Gregory’ego House’a książka naprawdę warta zajrzenia. Lecz dla zwykłych serialowych maniaków, którzy bardziej szukają odpowiedzi jak, a nie po co zdecydowanie nie polecam.

Reklamy

3 thoughts on “Recenzja „Dr House i filozofia – wszyscy kłamią”

  1. Pomocna recenzja. Kilka razy rozważałam kupno tej książki, jednak po przewertowaniu kilku stron jakoś nigdy do końca mnie nie przekonała.

    Pozdrawiam serdecznie

  2. Pingback: Podsumowanie #4 « N a v r a n t

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s