Spotkanie z profesorem Bartoszewskim


16 maja został ogłoszony oficjalny komitet honorowy Bronisława Komorowskiego. Na czele komitetu stanął profesor Władysław Bartoszewski. Swoim płomiennym i emocjonalnym przemówieniem wywołał poruszenie wśród opozycji, jak i członków samej Platformy. Sam profesor zapowiada, że na warszawskiej konwencji Platformybędzie jeszcze ostrzejszy. Wszystko to, co powiedziałem, płynęło z mojej głowy i serca.

W między czasie profesor Bartoszewski udzielił wykładu w Sali Koncertowej Polskiej Filharmonii Kameralnej jako Honorowy Obywatel z okazji 20-lecia sopockiego samorządu. Rozpoczął je wspomnieniem o Arkadiuszu Rybickim i zaznaczył, że przemówienie jest właśnie ku jego pamięci.  We wstępie profesor płynnie przechodził z warszawskiego samorządu jako potęgi działania dobrego, motywowanego samorządu do innych, zagranicznych. Bowiem ludzie muszą być motywowani w taki sposób by służyć RP. A normalną drogą jest droga przez samorządy. Porównywał, kontrastował, zestawiał. A wszystko co powiedział podpierał własnymi obserwacjami, doświadczeniami, uwagami. Większa wolność to większa odpowiedzialność, a myoczekujemy pełnej wolnościSopocki samorząd niezmiernie się udałW Gdyni i w Gdańsku też się udał, ponieważ nie ma tam luki demoralizującej.

Jednak, żeby najwyraźniej nie zanudzić zgromadzonych odczytywanym słowom z kartki, nawiązywał do partii PO i kandydata na prezydenta tejże partii. Komorowski może kochać cały świat, a ja w imieniu jego mogę wybiórczo. Na początku było to „łagodne” przejście z samorządu niemieckiego do nagrody Karola Wielkiego, którą niedawno otrzymał Donald Tusk w Akwizgranie (przecież niemiecki samorząd ma tyle wspólnego z plakatami w miastach ogłaszającymi kto otrzymał nagrodę…). Powoli eskalowało poparcie dla PO „bezpartyjnego” autorytetu. Nie obeszło się (ale bez futra) wspomnień o zmarłych Lechu Kaczyńskim, „polityce miłości”, wspólnym tworzeniu Muzeum Powstania Warszawskiego. Jednak profesor przyznał, że nad grobami powinno się mówić dobrze.

Wcześniej nie spotkałam się z postacią profesora Bartoszewskiego. Jedyne co miałam to obraz kreowany przez media. Dlatego z ciekawością szłam na to spotkanie. Nie tylko ze względu na możliwość spotkania znanej osobistości, ale ze względu na treść merytoryczną spotkania: zmiany ustrojowe w Polsce w ostatnim dwudziestoleciu. W trakcie wykładu kilka razy sprawdzałam temat i dziwiłam się jak bardzo, poprzez liczne anegdotki, żarciki, wtrącenia, można odbiec od tematu. Rozumiem poparcie profesora Bartoszewskiego dla Komorowskiego (w końcu gdybym miała bierne prawo wyborcze sama bym na niego zagłosowała, poza tym w Polsce istnieje szeroko rozumiana wolność). Jednak dla mnie było tego za dużo. Spodziewałam się ciekawego monologu odnośnie zmian ustrojowych, a nie kampanii wyborczej.

Advertisements

One thought on “Spotkanie z profesorem Bartoszewskim

  1. Pingback: Podsumowanie 5# « N a v r a n t

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s