Whatever happend happend.


[ osoby, które nie oglądały jeszcze finałowego odcinka zachęcam do innej lektury, bowiem tutaj może być za dużo spoilerów ]

Oto jestem. Niedługo po obejrzeniu ostatniego odcinka Zagubionych. Wciąż nie mogę w to uwierzyć. 6 lat spędzonych przy Tym serialu. Z Tymi bohaterami. Z Tymi wydarzeniami.

Sezon 6 jako Taki nie podobał się. Przynajmniej na początku. Uważałam, że fabuła jest się już przejadła i za dużo wprowadzili elementów fantastycznych. Oglądałam by dowiedzieć się co producenci szykują na zakończenie. Jednak ostatnie odcinki, równie tajemnicze co i wyjaśnienia wbiły mnie w fotel. Wszystkie ważniejsze elementy zostały wyjaśnione.

Przede wszystkim wiem teraz, że wyspa to swego rodzaju c z y ś c i e c. Trafiają tam osoby, którym dana jest szansa odkupienia swoich win. Wyspa daje im szansę na nowe lepsze życie… Nadaje sens im życiu i pomaga wyznaczyć granicę między dobrem, a złem. Jedni zmienili się (mogą ruszyć dalej), a drudzy (jak Michael czy Eco) błąkają się, są zamknięci na wyspie, a trzeci są „zawieszeni” (jak Ana Lucia). Dla bohaterów najważniejszym okresem w życiu był pobyt na wyspie. Alternatywna rzeczywistość to egzystencja zawieszona w czasie (bowiem nie ma żadnego tu i teraz). Bohaterowie stworzyli ją by odzyskać wspomnienia i… siebie nawzajem (Kate Jacka, Sawyer Juliet, Said Shannon, Claire Charliego…). Desmond pomaga bohaterom przypomnieć sobie o w y s p i e i ruszyć dalej.

Jack: Czy oni wszyscy nie żyją?
Ojciec: Każdy w końcu umiera, dziecko. Niektórzy przed tobą, niektórzy długo po tobie.
Jack: Ale dlaczego wszyscy są teraz tutaj?
Ojciec: „Tutaj” nie ma żadnego „teraz”. To miejsce stworzyliście wszyscy razem, żebyście mogli się nawzajem odnaleźć. Najważniejszym okresem twojego życia był czas spędzony|z tymi ludźmi. To dlatego wszyscy tu jesteście. (…) Ty potrzebowałeś ich wszystkich, a oni potrzebowali ciebie. By sobie przypomnieć… oraz by odpuścić.

Gdy już wszyscy pamiętali… spotkali się w by razem odejść / ruszyć dalej… do Światła.

Wszystko rozpoczęło się od rozbicia samolotu, ale w to producenci wpletli trochę sci-fi. Wszystko zaczęło się od Jacka i Kate i kończy na Jacku i Kate. Ludzie, którzy przeżyli katastrofę stworzyli swój własny świat. Przeżyli i razem ruszyli do kolejnego etapu. Po przekroczeniu Światła mogą być z tymi, których kochali.

Zakończenie i wyjaśnienie dla mnie było genialne. Zrozumiałe, pełne… Ostatnie chwile przed przypomnieniem oddały idealnie bohaterów „sprzed zmiany”. Flashbacki przypomniały najważniejsze etapy z ich życia na wyspie. Zagubieni wreszcie odnaleźli się. Genialne zakończenie.

Reklamy

One thought on “Whatever happend happend.

  1. Pingback: Podsumowanie 5# « N a v r a n t

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s