Recenzja filmu „Wciąż ją kocham”


„Wciąż ją kocham” to film na podstawie książki Nicolasa Sparksa. Byłam oczarowana ekranizacją „Pamiętnika” więc z chęcią zabierałam się za obejrzenie „Dear John”. Moje chęci o wiele się nie pomyliły.

Savannah i John spędzają ze sobą dwa tygodnie. Młoda studentka jest na przerwie wiosennej, a żołnierz na przepustce. Uczucie rozkwita. Jednakże poczucie obowiązku służby wobec kraju, zamach na WTC sprawia, że bohater przedłuża służbę wojskową. Nie wraca do ukochanej. Mimo to młodzi zakochani korespondują ze sobą. Czy można być w związku mimo dzielących kilometrów?

Co mnie intryguje to, że nie jest to typowy amerykański melodramat. Oprócz głównego miłosno-wojskowego wątku jest także ten o trudnej relacji autystycznego ojca z synem. Także mniej absorbujące jak marzenia o założeniu obozu dla autystycznych dzieci, pasji do monet. Poruszyły mnie też piękne ujęcia na plaży, świata, miejsc, w których stacjonował John. Oczywiście też dopasowana do momentu muzyka. W głównych bohaterów wcielili się Amanda Seyfried i Channing Tatum. Idealnie pasowali mi do tych ról nie wymagających zbyt dużych umiejętności aktorskich.

Film polecam dla każdego. Nie tylko fanów filmów o miłości. Ponieważ jest to produkcja wielowarstwowa, która równomiernie rozwija i kończy różne wątki. Poza tym przeplata się także w filmie mój ulubiony motyw mocy pisania (tutaj w postaci pisania listów) i miłości… wiecznej, trwającej, budującej. „Wciąż ją kocham” mnie osobiście zaczarował.

Advertisements

One thought on “Recenzja filmu „Wciąż ją kocham”

  1. Pingback: Podsumowanie #6 « N a v r a n t

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s