Na drogach, których nie ma czyli „Samsara” Tomka Michniewicza


W hinduizmie i buddyzmie samsarą nazywamy wędrówkę dusz, nieustający cykl zmiany, narodzin i śmierci, w którym kolejne wcielenie jest wynikiem działań w życiu obecnym. „Samsara. Na drogach, których nie ma” to także najnowszy tytuł książki Tomka Michniewicza – czym dla niego jest samsara?

„W podróży życie jest prostsze. Nie zastanawiasz się nad swoją przyszłością, tylko nad tym, gdzie tego dnia będziesz spać.”

Książka oparta jest o relację z podróży po krajach azjatyckich. Autor dopełnia ją licznymi zdjęcia i odnośnikami do portalu, gdzie można doprawić swoją wyobraźnię muzyką i jeszcze większą ilością fotografii. W trakcie czytania „Samsary” nie istniał dla mnie świat. Utopiłam się w morzu poszukiwaniach hinduskich dziadugarów (czarowników), przedzieraniu się przez laońską dżunglę, zjadaniu jadowitych węży i pijąc trunki z bijącym sercem węża w Wietnamie, rozmowach z naczelnym dowódcą obozu partyzantów w Nepalu czy poszukiwaniach kambodżyjskich przemytników sztuki.

Oprócz samych przygód, w książce oddech kultury przyprawia kark o gęsią skórkę. Autor między innymi zaprosił nas na krwawy festiwal wegetariański na Phuket, który mnie przyprawił mnie o drgawki. Krótki rzut oka na zdjęcia i moja wrażliwość więcej nie wytrzyma. To wszystko przedstawione prostym stylem. Minimalna ilość słów, ale opowieść barwna i zajmująca, pełna dystansu oraz ironii. Co więcej główna linia czasowa jest uzupełniona retrospekcjami z Japonii czy Chin.

A to dlatego, bowiem Tomek Michniewicz odwiedził ponad 30 krajów. Zajmuje się także dziennikarstwem i fotografią, ale przede wszystkim jest zapalonym backpakerem. Dlatego „Samsara” zawiera także wiele praktycznych porad dla osób, które chcą podróżować po drogach, których nie ma. Czyli nie przemieszczając się samochodem, oglądając najpopularniejsze zabytki (chociaż i ich opisów nie brakuje w książce), a potem wracając do zadbanego hotelu. Ale podróżować samemu podziwiając panoramę na dachu autostopu, poznając zwyczaje poprzez nocleg u nieznanych miejscowych, smakując lokalnego jedzenia w knajpkach i z plecakiem wędrując po drogach, których nie ma.

W książce podobały mi się jeszcze liczne refleksje Autora na temat różnic między ludźmi Wschodu i Zachodu. Poruszyło mnie szczególnie ujęcie różnic mentalnych – europejskie zracjonalizowanie, potrzeba liczb i dowodów kontra azjatycki duch, pierwiastek, który wymyka się naukowym teorią, a przede wszystkim niezaprzeczenie. Co więcej Tomek Michniewicz snuje wiele hipotez. Między innymi iż może wcale „nasza stara mądra Europa nie różni się od Azji, tak jak myślimy. Może różni się bardziej. I jesteśmy daleko w tyle”.

„Samsara” zabrała mnie w fascynującą podróż po cywilizacji azjatyckiej. Czytając wszystkie moje zmysły były w ruchu.

„Wiem, że na koniec spodziewaliście się puenty (…) Ale takiej puenty nie będzie. To jest coś, co próbowałem wam powiedzieć przez całą tę książkę. Nieważne dokąd jedziesz i po co, ważne, że masz odwagę jechać (…) Ja podróżuję dla tych tysięcy drobnostek, o których czytaliście (…) Moim szczytem do zdobycia jest przeżycie każdego dnia tak, by go pamiętać do końca życia.”

Wędrowanie z plecakiem po drogach, których nie ma, skręcanie w ciemne i nieprzyjemne na pierwszy rzut oka uliczki, przekraczanie nieznanych progów jedynie dlatego, bo tak podpowiada nam Roger, zmysł, głos wewnętrzny… Dla Tomka Michniewicza podróżowanie to wszystkie małe drobnostki, które odnajduje w podróży, ale i te, które odnajduje gdy wraca do domu. Przede wszystkim także podróżowanie bez z góry określonego celu, jedynie poprzez przeczucia, domysły i dzięki olbrzymiej chęci poznania świata u samego źródła. Ja, pewnie jak większość po lekturze „Samsary”, zaczęłam myśleć o podróży z plecakiem w nieznane. Wyjechać i „nie wiedzieć, co czeka za zakrętem”.

Advertisements

6 thoughts on “Na drogach, których nie ma czyli „Samsara” Tomka Michniewicza

  1. Pingback: Podsumowanie #7 « N a v r a n t

  2. Dołączam się do wycieczki^^ Naprawdę dobra książka, aż się chciało wyjść z plecakiem na lotnisko:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s