1 maja: Polska, Czechy i Słowacja


Zgodnie z zapowiedzią moja relacja z wyjazdu do Chorwacji, Bośni i Hercegowiny ze szkołą, która odbyła się na początku maja.

1 maja

Torba spakowana. Torebka z jedzeniem jest. Torebka z niezbędnymi rzeczami jest. Paszport też. Cały czas chodzi za mną „zapomniałaś o czymś”. W trakcie wycieczki odkryję masę rzeczy, których nagle potrzebowałam, ale nie pomyślałam o ich wzięciu.

O 3 w nocy jedziemy na ulicę Polną w Sopocie. Gdy w końcu docieram pakuję torbę do autokaru. Zajmuję miejsce, które na dwa dni stanie się moim podróżnym domem. Rozmawiam na środku ulicy ze znajomymi.

– Jedziemy do Chorwacji – Podśpiewuję. Witamy się. Uśmiechamy. Żegnamy. Śmiejemy. Podekscytowani.

Księżyc w kształcie sierpa jaśnieje na ciemnym niebie. 10 minut drogi stąd jest plaża. Sopocka, piaszczysta plaża z wodą koloru „przybrudzonego”. Teraz nie ma znaczenia, później nabierze wielkiego. Biorę głęboki wdech i zastanawiam się czy tam powietrze jest inne? Czy tam woda, plaża jest inna? Czy tam jest po prostu… inaczej?

W końcu odjeżdżamy. Machamy na pożegnanie zgromadzonym bliskim po przeciwnej stronie ulicy. Mijamy jeszcze znane miejsca, ale już, już, za chwil kilka, momentów wiele wjedziemy na tereny nieznane.

*

Przekroczyliśmy granicę polsko-czeską. Czy jest inaczej? Krajobraz podobny. Staram się zapomnieć, że jestem w Czechach. Czy poznałabym, że nie jest to Polska? Czy poznałabym? Wokół tylko inne nazwy, jednak podobnie wyglądające. Zjeżdżamy w dół, a jesteśmy jakby pod niebem, na wysokości koron pełnych ciemnozielonych liści. W oddali dymiące kominy, szare zabudowania i gdzieś za murami, ścianami zieleni ludzie. Chmury na linii horyzontu tworzą jedność, kontrastują z zielonymi i żółtymi łąkami. Wyżej chmury są zwarte, wyraźne, puszyste. Dalej las, pola, łąki, domy. Las, pola, łąki, domy. Las taki inny, ale wciąż las. Kościół mieni się na jasno żółto, ale wciąż kościół. W oddali góry spowite delikatnie mgłą. Między chmurami słońce przedziera się promieniami. Znowu jedziemy góra, dół, góra, dół. Podskakujemy. Dziury, wyrwy.

Teraz jesteśmy na granicy słowacko-czeskiej. Strzeliste drzewa, wzgórza. Zaczyna kropić. Jedziemy tuż obok rzeki Wag. Na jej brzegach mnóstwo śmieci. Śmiejemy się, że są to kolorowe ptaki i ich gniazda. Podobno dawniej tędy przebiegał bursztynowy szlak. Widzimy kilka zamków granicznych położonych na szczytach gór. Zastanawiam się jak w XIV wieku ludzie byli w stanie zbudować olbrzymią budowlę złożoną z mnóstwa ciężkich kamieni, tuż nad krawędzią?

Leje jak z cebry. Słowacja wydaje się taka smutna. Po lewej stronie rzeka, w tle zielonkawy las. Po prawej ściany kamieni i znowu las. Silna, rwąca rzeka. Wzgórza usiane jasno lub ciemnozieloną koronami drzew. Fale ścian. Fabryki z powybijanymi szybami, opustoszałe, biedne.

*

Jesteśmy w hotelu na Słowacji, przyjechaliśmy tylko na nocleg. Przywitanie z nowym terytorium zaliczyłam w postaci olbrzymiego siniaka, który utrzymywał się przez cały okres wycieczki. Dwie torebki plus duża torba nie równa się wąskie schody. Pokój przyjemny. Podwójne i pojedyncze łóżko. Szafa, stolik oraz balkon. Łazienka zadbana, ale nie duża. Wszyscy teraz się myją więc cierpimy na brak ciepłej wody (potem jak jakieś fatum zimna woda w każdym hotelu będzie nas prześladować). Widok z pokoju mamy na mroczny i szumiący las. Na wyciągnięcie ręki są liście. Jest ciepło. Słychać odgłosy dotychczas nieznanych ptaków, które wesoło ćwierkają tak jakby mówiąc: baw się dobrze.

Część druga (2 maja) wycieczki znajduje się tutaj.

Advertisements

7 thoughts on “1 maja: Polska, Czechy i Słowacja

  1. Pingback: 2 maja: Budapeszt, Međugorje « N a v r a n t

  2. Pingback: 3 maj: Brdo Ukazanja, Mostar, Pocitjel, Kravica « N a v r a n t

  3. Pingback: 4 maja: Dubrownik, Neum « N a v r a n t

  4. Pingback: 5 maja: Korčule « N a v r a n t

  5. Pingback: 6 maja: Neum « N a v r a n t

  6. Pingback: 7 maja: Split, Trogir « N a v r a n t

  7. Pingback: 8 i 9 maja: Polska « Navrant * Cały czas trzeba się uczyć nawet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s