Dziewczyna, która kocha zakupy


Co byś zrobiła gdybyś miała 20 tysięcy funtów – spłaciła długi, kupiła nowe ubrania, kosmetyki, rzeczy potrzebne do mieszkania? Co byś zrobiła gdybyś wygrała milion dwieście tysięcy funtów w lotka –spłaciła długi, nie powiedziała nikomu i dawał drogie prezenty znajomym, zorganizowała wielką imprezę i dla każdego uczestnika wyjazd za granicę. Co byś zrobiła gdybyś zaczął mniej wydawać (oszczędzać pieniądze) albo więcej zarabiać – spłaciła długi… Kto nie chciałby się nazywać „dziewczyna z 20 tysiącami” czy „dziewczyna, która wygrała w lotka”?

Na pewno byłaby to Rebeka Bloomwood, bohaterka „Wyznań zakupoholiczki” Sophie Kinsella (Świat Książki 2009). Becky uwielbia nowe rzeczy – nie ważne do jakiej kategorii się zaliczają: ubrania, sprzęty, gadżety… Ważne, żeby je mieć. Dla niej kupowanie jest jak apetyczna, ciepła grzanka z masłem, którą dostałaby po kilkudniowej głodówce. Jak poranek, kiedy uświadamia sobie, że jest sobota czy szczytowe momenty łóżkowych uniesień.

Jednakże Rebeka nie jest dziewczyną z 20 tysiącami czy która wygrała w lotka. Pracuje jako dziennikarka, która zajmuje się działem finansów. Na biznesowych spotkaniach trzydziestoletnia Bloomwood pije szampan, zajada się przekąskami czy plotkuje z Elly, koleżanką po fachu. Nie może liczyć na podwyżkę, dlatego jej wynagrodzenie nie starcza na wszystkie niezbędne potrzeby. Ratunkiem dla niej są karty kredytowe, które pozwalają jej mieć pokaźny debet w postaci 3974,56 tysięcy funtów. Becky w kuchni rodziców snuje plany jak poradzić sobie z zadłużeniem, ale zawsze kończy wymieniając rzeczy, które mogłaby kupić gdyby po pierwsze: zaoszczędziła, drugie: więcej zarabiała, trzecie: odziedziczyła spadek, czwarte: wygrała w lotka… Piąte – ostatnie i klucze, zaskakujące, zabawne, sprytne, rozwiązujące problemy Rebeki, warto poznać w „Wyznaniach zakupoholiczki”.

Przyznam się szczerze, że bardzo często razem z Becky odpływałam na głębiny morza rzeczy, których potrzebuje, chciałabym je mieć, pożądam… Autorka Sophie Kinsella (która także była dziennikarką zajmującą się problematyką finansową) w bardzo zabawny, lekki  sposób opisuje to na czego punkcie świra mają kobiety. Ostateczne rozwiązanie jest zaskakujące, ale trochę nieprawdopodobne… Podobne jak miłosne utarczki trzydziestoletniej singielki Bloomwood, która przypadkowo spotyka się z dwoma mężczyznami z listy najbogatszych panów do wzięcia w Anglii.

Książkę polecam na ciepłe letnie wieczory, kiedy potrzebujemy lektury niezobowiązującej, lekkiej i ciekawej, ale pozwalającej snuć marzenia i sprawiać, że się uśmiechniemy.

Advertisements

4 thoughts on “Dziewczyna, która kocha zakupy

  1. Niestety, znając mnie to podejrzewam, że ta lektura by mnie odrobinę irytowała…. Podchodzę z dużym dystansem do tzw. literatury lekkiej :) Bardzo Ci dziękuję za wszystkie miłe komentarze, miło mi niesamowicie :) Będę odwiedzać :)

    • Czasem (szczególnie po maturze, hihihi) potrzebuję czegoś takiego lekkiego, ale nie głupiego, banalnego… „Wyznania zakupoholiczki” bym włożyła właśnie do takiej kategorii ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s