„Kiedy milczymy – stajemy się nieprzyjemni, kiedy mówimy – śmieszni”


Wygrałam konkurs na recenzję tygodnia 6-12 czerwca na portalu Lubimy Czytać :) Dziękuje!


„Sercątko” przeplata przez siebie historie bliskich, jednak czasem nie uczuciowo, ludzi, których życie w zadziwiający sposób łączy się ze sobą, staje się całością, czasem toczą się niezależnie obok. Ludzi, którzy żyli w okrutnych, jednak nieco tajemniczych i nie do końca zrozumiałych, czasach. Tajemniczych bynajmniej nie w sensie pozytywnym.

Po pierwszych kilkunastu stronach przeciętny czytelnik jest lekko zagubiony. Czytałam raz po raz krótkie opowiastki – zastanawiałam się w jaki sposób uzupełniają one treść obok toczącej się akcji, są metaforyczne czy po prostu dosadne? Narrator swoje wnętrze otwiera znacznie później, tak samo jak i książka. Do labiryntu symboli, znaków, metafor dopiero potem wskazana została nic Ariadny. Czasem wprost objaśnione symbole. Czasem stają się bardziej jasne poprzez połączenie, nawiązanie lub kontynuację.

Wpierw fabuła opiera się na fragmentach z zeszytu Loli. Taka konstrukcja sprawia wrażenie, że historia dopowiada się do słów Loli, nie tak jakby narratorka opisywała rzeczywistość. Jednak główna akcja rozwija się dopiero po samobójczej śmierci Loli. Wtedy właśnie wyraźnie kreśli się narrator – autorka powieści. W tekście przeważają jej opinie, odczucia, które sprawiają, że, dzięki fragmentom autobiograficznym, czyta się to jak pamiętnik. Pamiętnik wydarzeń tamtych lat po ukończeniu szkoły Herty Müller. Fragment jej życia aż do czasu wyjazdu do Niemiec. W jej powieść wplecione są fragmenty innych – czy naprawdę miały one miejsce, czy są tylko wyobraźnią autorki… Przy zrozumieniu idealnie dopełniają treść, poszerzają ją. Jednak niekoniecznie, czasem są tylko obrazem – po co? Może aby zwyczajnie nabrać oddechu, zajrzeć na drugą stronę ulicy, część miasta i zobaczyć życie, które toczy się tuż obok nas, jednak zupełnie innym tokiem. Może, żeby zajrzeć do przeszłości, rozliczyć się ze sobą samym i światem, wytłumaczyć obecne postępowanie tamtymi nawykami, obyczajami, zdarzeniami.

Przeważająca część fabuły opiera się na zdarzeniach z życia Herty Müller oraz Edgara, Georga i Kurta tuż po zakończeniu szkoły. Podjęciu zatrudnienia, próby odnalezienia się w niej i otaczającej rzeczywistości. A później zwolnieniu z pracy i takim samym próbom. Aż do szczęśliwego w wypadku Herty i Edgara, ale nieszczęśliwego Georga, wyjazdu, który podobno skacze z okna. A także Kurta, który podjął kroki by uzyskać paszport, jednak na tym się skończyło, ponieważ podobno popełnił samobójstwo. Wszystkim wydarzeniom towarzyszy piętno samobójczej śmierci Loli i prześladowania, chęć zniszczenia młodych osób przez kapitana Pleje. „Sercątko” charakteryzuje prostota stylu. Jednakże dzięki temu świat przedstawiony wydaje się bliższy, bardziej oddaje charakter, nastrój i atmosferę miejsc. W tych prostych słowach czy zdaniach odnajdywałam wszystko co to autorka naprawdę chciała opowiedzieć. Sekretarz Akademii Noblowskiej Pete Englund przedstawił laureatkę tak: czytasz pół strony i już wiesz, że to Herta Müller.

Co najważniejsze cieszę się, że trafiłam na lekturę, która pokazuje tą część historii. Niemcy – niektórzy, owszem są odpowiedzialni za terror w czasie II wojny światowej. Jednakże są – Niemcy, którzy też próbowali żyć w tych czasach, którzy brzydzili się śmiercią, morderstwem i propagandą.

Advertisements

One thought on “„Kiedy milczymy – stajemy się nieprzyjemni, kiedy mówimy – śmieszni”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s