Komunikacja? Tylko nie w pojazdach.


Lubię stać z boku i wchodzić ostatnia do autobusu albo zajmować miejsca z dobrą widocznością na drzwi w tramwaju.

Osoby starsze walą do drzwi i wolnych siedzeń jakby to była gra o indywidualne trofeum. Wyraz ich twarzy jest poważny, zacięty jak u sportowców w rozgrywkach międzynarodowych. Są krople potu na czole, poobijane nogi i czasem wulgarne słówko pod nosem. Urwane rączki przepełnionych siatek. Przecież do takiej walki staną tylko pasjonaci siedzenia. Za wszelką cenę – wolne miejsce to jak miejsce na podium. A przynajmniej wyładowanie swoich niespełnionych aspiracji na delikwencie, którego można opluć, „osapać” i potraktować wilczym spojrzeniem.

Bo w komunikacji miejskiej można zdobyć podium siedzenia. Nawet jeśli tylko na przemijające dwa przystanki.

Zapraszam też na autorskiego bloga na stronie magazynu studenckiego „Pod Prąd”.

Reklamy

2 thoughts on “Komunikacja? Tylko nie w pojazdach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s