„E. E.” to dziewczyna czy kobieta – fantazja czy rzeczywistość?


Olga Tokarczuk
„E. E.”
Kraków 2005
Ocena: 4/5

Stawiając pytania o istnienie świata, pochodzenie człowieka nie możemy nie otrzeć się o świat poza rzeczywisty. W końcu w rozważaniach docieramy do punktu, w którym musimy zrezygnować z bytów realnych i przyznać, że może istnieje coś nie poznawalnego dla człowieka, coś większego od niego. Tak samo, gdy tracimy bliską osobę, gdy w jakiś sposób otrzemy się o śmierć, pojawiają się pytania o wiarę w to, co jest niewidoczne. Olga Tokarczuk w książce „E. E.” wiarę w zjawiska paranormalne, zaskakująco, łączy z dojrzewaniem – transformacją dziewczyny w kobietę.

Tytuł powieści Olgi Tokarczuk to inicjały głównej bohaterki Erny Eltzner, która po swoich piętnastych urodzinach dostrzega ducha zmarłego dziadka. Matka zafascynowana światem spirytualistycznym urządza seanse, w którym rolę medium pełni jej córka. Podczas spotkań przez Ernę przemawiają osoby zmarłe, pojawiają też się inne, nieznane duchy, które udzielają moralistycznych i zarazem banalnych rad na temat życia, szacunku, miłości. Zdolności Erny kończą się gdy zaczyna się menstruacja.

Postać tytułowej bohaterki nie jest zarysowana wyraźne. Właściwie jej charakter i postępowanie przypominają snujące się i milczące zjawy. Córkę z matką łączą patologiczne relacje. Młoda Erna jest tylko rekwizytem, marionetką wokół której rodzicielka inscenizuje sztukę. Pani Eltzner liczy, że dzięki seansom, które przypominają przedstawienia teatralne, zyska popularność. Ważną rolę w nich odgrywa rodzeństwo Frommerów, które już wcześniej miało styczność ze światem duchów. Teresa Frommer była medium do czasu pierwszego kontaktu seksualnego z przyjacielem rodziny. Podobnie Ernę traktuje młody naukowiec, Artur Schatzmann, który fenomen młodej dziewczyny próbuje zdiagnozować, zamknąć w wykresach i tabelkach. Chce na podstawie tych badań napisać pracę doktorancką. Inni bohaterowie odzwierciedlają często skrajne punkty widzenia. Dzięki czemu łatwiej utożsamić się z jednym z nich. Autorka poprzez motyw magii  plecie nić, która jednoczy i łączy występujące postacie.

Brak wyrazistej głównej bohaterki autorka nadrabia charakterystycznymi postaciami drugoplanowymi oraz realistycznym światem przedstawionym, który przypomina tło sceny teatralnej. Jednakże opisane cztery roku we Wrocławiu 1908/9 roku ułatwiają zatracenie się w świecie rzeczywistym i fantastycznym. Narrator poddaje w wątpliwość wiarę w to co nas otacza, w materializm, w rzeczywistość tego co widzimy. Mimo to Olga Tokarczuk decyzję o wiarę w spirytualizm pozostawia nam.

Oczywiście w minimalistycznie napisanej powieści nie brak znaczącego zwrotu akcji. Zakończenie jest zaskakujące, ale czy w sposób pozytywny czy negatywny – to o tym musi sam zdecydować czytelnik. Bowiem, mimo lekkich nie do ciągłości w kreacji głównej bohaterki, warto sięgnąć po „E. E.” Olgi Tokarczuk by zatracić się w Wrocławiu przełomu wieków i państw, skonfrontować swoje wierzenia w świecie realistycznym i zarazem fantastycznym.

Cytat z książki:

Och, ludzie ciągle potrzebują rzeczy niezwykłych, cudów, szaleństw. I po co? Żeby z jeszcze większą gorliwością akceptować swoje zwyczajne życie.

Reklamy

2 thoughts on “„E. E.” to dziewczyna czy kobieta – fantazja czy rzeczywistość?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s