„My, które chodzimy kuchennemi schodami”


Sigrid Boo

„My, które chodzimy kuchennemi schodami”

Przeł. Aniela Waldenbergowa

Ocena: 5+/5 

W latach 30′ XX wieku grono młodych osób w kawiarni rozmawiało o roli kobiety. Mężczyźni opowiadali się za umiejscowieniem dziewczyn w domu jako gospodyń. Damska część towarzystwa, przytłoczona głośnym i rubasznym głosem chłopców i z większa chęcią przypodobania się im niż wywołania dyskusji, cichutko wtrącała przeciwne zdanie zdanie. Nerwowo zachichotały i szczerze oburzyły się, gdy Helga wezwała Jurgena (najbardziej zagorzałego stronnika klasycznego podziału) do przyjęcia zakładu – spędzi rok jako służąca w obcym domu w zamian za brylantowy pierścionek. Jurgen ochoczo przyjął zakład wiedząc, że panna Helga przez całe życie była otoczona opieką guwernantek, służących i jeszcze nigdy nie  miała okazji gotować obiadu.

Utwór Sigrida Boo to feministyczna powieść utrzymana w formie listów, która była bardzo popularna w okresie międzywojennym. Sigrid Boo to norweska pisarka. Na podstawie „My, które chodzimy kuchennemi schodami” powstał film, amerykańska komedia „Servants’ Entrance”.

Norweskie schody

Główna bohaterka zdaje barwne relacje z pobytu w różnych domach. Opisuje nie tylko swoje powodzenie, i nie, w gotowaniu, sprzątaniu i praniu, ale także streszcza sekretne życie służących przy kuchennym stole. Jak wskazuje sam tytuł schody kuchenne były zarezerwowane tylko dla pracowników.

Łatwo można się domyślić, że powieść zaczyna się od ciągu niepowodzeń, by skończyć na czerpaniu radości z wykonywanych obowiązków. Mimo pozornej banalności podejmowanego tematu jego realizacja zasługuję na piątkę z plusem. Powieść oscyluje wokół przeżyć Helgi, a dzięki pierwszoosobowej narracji mamy odczucie jakbyśmy zerkali przez ramię pochylonej nad kartką papieru początkującej służącej, która pisze intymne listy do najlepszej przyjaciółki.

Feminizm obsłużony

W Polsce „My, które chodzimy kuchennemi schodami” doczekało się tylko jednego wydania w 1933 roku, którego jestem szczęśliwą posiadaczką (dzięki uprzejmości Dziadków). Podoba mi się przedstawienie tematu w formie listów i także sam styl głównej bohaterki, który jest zbliżony do języka zwierzeń, intymności. Mimo że styl jest charakterystyczny dla mowy potocznej lat 30. XX wieku. W listach Helga przytacza wiele scenek rodzajowych, dzieli się refleksjami, przykrościami i przede wszystkim dużą ilością śmiechu, żartu i dobrego humoru, jaka może wywiązać się jedynie w środowisku ciężko pracujących młodych osób.

W toku akcji młoda Helga staje się dojrzałą młodą kobietą i swego rodzaju przedstawicielką początkującego feminizmu. Wygrywa zakład i odrzuca rękę, jeszcze do niedawna ubóstwianego, Jurgena. Pokazuje z jaką łatwością przychodzi jej zanurzenie się w kobiecych obowiązkach. A co robi dalej i jak ten rok na niąwpłynął  – myślę, że warto zajrzeć do książki i samemu się przekonać. Nawet jeśli nie – to zdecydowanie może poprawić humor i pozwolić zatracić się w swoich obowiązkach w te coraz krótsze jesienne dni.

*

Cytat z książki:

„Gdy się jest zakochaną w Jurgenie, odczuwa się pewien niepokój i może też trochę męki. Zapewne ma się też chwile triumfu, gdy siedzi się obok niego w ślicznym, eleganckim faetoniku, albo w jego doświadczonych ramionach płynie się przez salę balową. Ale zawsze dzieje się coś takiego, co przyćmiewa to uczucie radości i nie pozwala w pełni być szczęśliwą. Gdy na przykład nazajutrz teńczy albo wyjeżdża z drugą, a trzeciego dnia z trzecią. Więc, jak wspomniałam, byłam w humorze pod zdechłym Azorkiem.”

Advertisements

2 thoughts on “„My, które chodzimy kuchennemi schodami”

  1. ‚cichutko wtrącała przeciwne zdanie zdanie. ‚ – Baden-Baden – nie trzeba dwa razy powtarzac. Paru przecinkow brak w widocznych miejscach, np.: Powieść oscyluje wokół przeżyć Helgi, a dzięki pierwszoosobowej narracji mamy odczucie(tu) jakbyśmy zerkali przez ramię pochylonej nad kartką papieru początkującej służącej, która pisze intymne listy do najlepszej przyjaciółki.
    To dziennikarze nie musza stosowac interpunkcji? To wiem! – moze ja zostane dziennikarzem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s