Żyć ze składania słów – relacja ze spotkania z Pawłem Smoleńskim


6 listopada w gdańskim Cafe Fikcja odbyło się spotkanie z dziennikarzem Pawłem Smoleńskim. Była to inauguracja cyklu spotkań z pisarzami publikującymi w kwartalniku o podróżach „Kontynenty”. Smoleński opowiedział o kulisach swojej pracy, licznych podróżach i kondycji polskiego dziennikarstwa.

Paweł Smoleński to pisarz i reporter. Od 1989 roku dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Jest autorem książek o tematyce politycznej: „Pokolenie kryzysu” „Gazeta Wyborcza – mirror d’une democratie naissante” „Salon patriotów” „Irak. Piekło w raju” czy zbioru reportaży i esejów „Izrael już nie frunie”. W 2012 roku wydał słownik-przewodnik po Izraelu „Balagan. Alfabet izraelski”.

Polska

Jakub Halcewicz-Pleskaczewski, prowadzący fanpage „Kontynentów” na Facebook’u, rozpoczął rozmowę pytaniem o pierwsze teksty dziennikarza. Paweł Smoleński opowiadał, że wtedy jeździł po Polsce i podglądał jak ludzie i instytucje przygotowują się do częściowo wolnych wyborów w PRL’u.

Wspominał także o początkach „Gazety Wyborczej”. – Chcieliśmy opowiadać o Polsce uczciwie – skomentował.– To był fajny okres. Czas radości, pospolitego ruszenia. Ludzie się uśmiechali, pomagali. Byli przyjaźni. W tamtym czasie redaktorem działu reportażu była Małgorzata Szejnert. Według Pawła Smoleńskiego dziennikarze „Gazety” chcieli na chwilę zatrzymać czytelnika i zmusić go do myślenia.  – Żadna gazeta nie miała takiego działu reportażu – ocenił.

Ameryka

Jedną z pierwszych podróży reporterskich Paweł Smoleński odbył do Stanów Zjednoczonych. – Było to chłopięce marzenie. Przejechać kraj samochodem od brzegu do brzegu – zdradził. Pierwsze auto, które pożyczył od siostry Sławomira Sierzputowskiego, fotografa, z którym podróżował, zepsuło się. Samochód-marzenie to był amerykański camper. Jednakże w końcu udała im się wyprawa dzięki małej Toyocie. Obserwacje z tej podróży znajdują się w „Opowieściach amerykańskich”.

Irak

Kolejną podróż odbył do Iraku, który według reportera jest bardziej różnorodny i bogatszy niż Stany Zjednoczone, ale jednocześnie mniejszy – dlatego można go poznać.

– Byłem w Iraku w czasach podłych i bardzo podłych – powiedział Paweł Smoleński. Wtedy prowadzący przypomniał mu o niebezpiecznej przygodzie, jaka zdarzyła mu się w tym kraju. Rakieta trafiła w szyb od windy, która spadła. Dlatego patio osłonięte szklanym dachem przed hotelem zbiło się i wywołało huk. – Na szczęście nikogo tam nie było – relacjonował. Były to godziny poranne, dlatego wszyscy ludzie, tak jak stali (nago czy w piżamach) wybiegli przed pokoje. Drzwi się zatrzasnęły. – Udało mi się zdobyć uniwersalny klucz, dzięki któremu otwierałem tym ludziom pokoje – W odpowiedzi na atak armia amerykańska aresztowała dwa osiołki, z których odpalono rakiety. – Osiołki wyglądały na bardzo nieszczęśliwe – zauważył.

Obecnie

Później rozmowa zatoczyła koło i wróciła do Polski, a konkretnie pozycji dziennikarza. Paweł Smoleński zauważył zmianę cywilizacyjną. Określa ją jako zalew informacji, których nikt nie może pojąć, a także wyścig, by być pierwszym. – Poza tym wracamy do cywilizacji obrazka – dodaje. Internet uważa za gigantyczny śmietnik. Znajdują się tam rzeczy nic nie warte. – Reportaż jest niepotrzebny, bo trzeba pędzić, liczy się „klikalność” –ocenia. Jednak ma nadzieje, że przesyt informacji kiedyś się skończy.

Przyszłość

Adeptom dziennikarstwa Paweł Smoleński dał kilku rad: nauka face to face (dziennikarz porównał to do nauki mistrz – czeladnik, podpatrujemy mistrza i sami próbujemy pisać), czytać, czytać i jeszcze raz czytać, a w szczególności poezję, która daje dziennikarzowi dyscyplinę myśli, słowa i wyobraźni.

*

Tekst ukazał się na portalu studenckim Ciąg Dalszy Nastąpi.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s