Piękne brzydkie miasto


– Mannheim to brzydkie, smutne i szare miasto – stwierdziła mieszkanka Heidelbergu. Mieszkaniec obrażanego miasta nawet nie próbował zaprzeczać. – W ogóle nie można go porównywać z urokliwym romantycznym miastem – dodała. Szkoda, że mieszkaniec Mannheim nie próbował bronić miasta i zapomniał o jego swoistym centrum w kształcie szachownicy, jednym z ładniejszych parków w Europie i pałacu z XVIII wieku.

Na początku XVII wieku Mannheim to była mała osada rybacka przy rzekach Rhine i Neckar. Później przekształciła się w ośrodek królewski i dała dom takim osobom jak Friedrich Schiller, Johann Wolfgang von Goethe i Wolfgang Amadeusz Mozart. W czasie II wojny światowej drugie największe miasto regionu metropolitarnego Rhine-Neckar zostało zbombardowane. I kiedy je odbudowano architektura miała być nowoczesna. Dlatego teraz dawne miasto Palatynów przypomina przemysłowe miasto z kilkoma pięknymi miejscami. Mimo to, są one warte obejrzenia.

Brzydkie: Pałac, Stary Ratusz i Szachownica

Układ ulic w centrum miasta przypomina szachownicę. Nie ma tam zwyczajnych nazw ulic, tylko kwadraty określone literami, np. Q czy P. Właściwie litera nie określa nazwy drogi, tylko bloków, które się na niej znajdują.

Samo szachowe centrum to wielopiętrowe sklepy, restauracje i instytucje. Większość budowli jest w kolorze szarości. Kształt jest prosty i przypomina olbrzymi prostokąt. Powierzchnia budynku zazwyczaj pokryta jest dużymi szybami. Centrum ciekawe rozplanowane i trudne do zgubienia się w nim, ale przez nowoczesny styl architektury jest przygnębiające. Nie wygląda na centrum trzystutysięcznego miasta. Co ciekawe, na ulicach stoi wiele straganów ze świeżymi kwiatami i budek, które sprzedają precle. Pośrodku centrum, na kwadracie G1, w każdy wtorek, czwartek i sobotę odbywa się rynek ze świeżymi warzywami, owocami i kwiatami (Marktplatz). Tuż obok znajdują się jedne z najstarszych budynków w Manneheim – Stary Ratusz i Kościół św. Sebastiana. Dawny ratusz po lewej stronie i kościół po prawej to jeden budynek rozdzielony wysoką wieżą.

Tuż obok centrum znajduje się barokowy Pałac. Mannheimer Schloss to jeden z największych pałaców w Europie (łączna powierzchnia podłóg to około sześciu hektarów). Z założenia miała to być największa po Wersalu konstrukcja barokowa. W budynku znajduje się sześć skrzydeł, w których główne pokoje rozmieszczone są w długim rzędzie. Od razu można przechodzić z jednego do drugiego. Obecnie jest to Uniwersytet. Główny budynek Pałacu zawiera w sobie ważniejsze instytucje akademickie, w tym rektorat, bibliotekę czy gabinety profesorów.

 Brzydsze: Christ Church, Friedrichsplatz i Wieża ciśnień

Niedaleko centrum znajduje się The Christ Church. Duży i wysoki (65-metrów) kościół protestancki zbudowany w 1911 roku. Nawet jeśli nie mamy ochoty wejść do środka – warto przejść się dookoła niego. W czasie II wojny światowej został nienaruszony i dlatego do tej pory możemy oglądać neobarokowe elementy architektoniczne. Poza tym, sama okolica jest przepiękna. Piętnastominutowy spacer od centrum i znajdziemy się w okolicy z dużymi i zabytkowymi domkami jednorodzinnymi, szerokimi ulicami z rzędem wysokich drzew. Jest cicho i spokojnie.

Najczęściej na pocztówkach i mapach Mannheim reprezentuje Wieża Ciśnień z dużym ogrodem. Jednakże wśród mieszkańców są tacy, którzy uważają, że takim symbolem powinien być The Christ Church. Nieco młodsza od kościoła Wieża Ciśnień (1889) sama w sobie nie zachwyca. Ale dookoła niej rozciąga się duży symetryczny park. Z przodu i z tyłu są dwie fontanny. Jedna rozpoczyna się schodkowym i długim wodospadem a kończy dużym basenem z licznymi wytryskami wodnymi. Dookoła wody w Friedrichsplatz ciągną się szerokie alejki z kamiennymi ławkami. Część z nich ma zadaszenie w postaci pnących się roślin pomiędzy rzędami miedzianych kolumn. Dookoła znajduje się spory teren zieleni przeznaczony do zabaw, pikników czy spacerów z psem.

Naprzeciwko Friedrichsplatz znajduje się rzeźba przedstawiająca automobil i pozioma ściana upamiętniająca Karla Benza. Twórcę pierwszego trzykołowego pojazdu z silnikiem spalinowym i elektrycznym zapłonem w 1886 roku.

 Epilog

Dwa lata później żona Karla Benza, Bertha, bez jego wiedzy wybrała się na pierwszą długą jazdę automobilem. Pokonała 106 kilometrów z Mannheim do Pforzheim, aby odwiedzić swoją matkę. W 2008 roku utworzono trasę Bertha Benz Memorial w celu upamiętnienia pierwszej długiej podróży automobilem.

Może warto wziąć przykład z Berthy, i mimo że wszyscy mówią, iż Mannheim to brzydkie miasto, spróbować odkryć jego walory?

*

Reportaż ukazał się na portalu studenckim Ciąg Dalszy Nastąpi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s