Dziewczęce Atelier

Poprawiny walentynek w sopockim Atelier uświetnił występ zespołu Dziewczyny. W tym „magicznym miejscu”, jak same powiedziały o klubie, zaprezentowały materiał z nadchodzącej płyty, który różni się od poprzedniego. Jednakże publiczność podchwyciła nawet nieznane utwory.

Nowy materiał Anny Karamon i Aleksandry Nowak został przyjęty ciepło i z entuzjazmem. Dziewczyny obawiały się reakcji słuchaczy, bowiem jest to ich bardziej rockowa odsłona. Zespół przeplatał nowe kawałki ze znanymi piosenkami: „A gdyby tak”, „Znajomość” czy „Chimera”. Dodatkowo Aleksandra Nowak przeprowadziła szybki kurs tańca, który sprawił, że publika poruszała się w jednym rytmie. Duet Dziewczyn wspierał zespół: na bongosach Bogusz Wekka, kontrabasista Maciej Matysiak, gitarzysta Krzysztof Łochowicz i perkusista Artur Lipiński.

Czytaj dalej

Reklamy

Modne Atelier

Sopockie Atelier z każdym dniem obchodów dziesięciolecia klubu podnosi poprzeczkę coraz wyżej. Wczoraj (7 lutego) odbył się pokaz mody. Profesjonalny, dobrze oświetlony wybieg, oryginalne i niekonwencjonalne ubrania, których nie dostaniemy w butikach oraz podkład muzyczny stały się esencją poszczególnych kolekcji.
Klub Atelier wspólnie z dziewczynami z Fru Art Design pragnął dać szansę młodym projektantom. Dwugodzinny pokaz był zróżnicowany pod względem przedstawionych stylów ubrań. Projektantom podobał się sopocki klub i zaproszenie na pokaz nie samych gwiazd, ale zwykłych ludzi. Także towarzyszyło im zdenerwowanie i podekscytowanie, ponieważ były to dla nich dopiero pierwsze pokazy. Mimo przerw między poszczególnymi kolekcjami, co nie podobało się zgromadzonej publiczności, poziom wykonania i jakość ubrań zadowoliły nawet najbardziej zniecierpliwionego odbiorcę.

Jacek Hugo-Bader musi obadać temat – relacja ze spotkania

13 listopada w Bibliotece Oliwskiej w Gdańsku odbyło się spotkanie z Jackiem Hugo-Baderem. Reporter „Gazety Wyborczej” opowiedział o tym, jak znalazł się w Rosji oraz zdradził sekrety dziennikarskiego fachu. Ponadto jest autorem nagradzanej książki „Biała Gorączka”, czyli zbioru reportaży z podróży samochodowej z Moskwy do Władywostoku.

Na początku Hugo-Bader zdradził się ze swoimi pierwszym błędem dziennikarskim. W rozmowach z Rosjanami często mijał się z prawdą. Teraz uważa, że dziennikarz musi być szczery do bólu z rozmówcą. Twierdzi, że gdy ktoś kłamie, to patrzy w lewy górny róg. Wie to, ponieważ pisał tekst o psychologii ciała. Natomiast politycy często układają ręce w koszyczek, żeby pokazać, że są inteligentni. Mimo że Hugo-Bader nie pisze o polityce, jedną z postaci z „folkloru politycznego” upodobał sobie jako obiekt dziennikarski. Był to Andrzej Lepper. Próbował dowiedzieć się skąd się wziął, kim jest, co robi. Przyznał się, że odbył to samo szkolenie marketingowo-polityczne, co były szef Samoobrony.

Czytaj dalej na stronie bloga

Żyć ze składania słów – relacja ze spotkania z Pawłem Smoleńskim

6 listopada w gdańskim Cafe Fikcja odbyło się spotkanie z dziennikarzem Pawłem Smoleńskim. Była to inauguracja cyklu spotkań z pisarzami publikującymi w kwartalniku o podróżach „Kontynenty”. Smoleński opowiedział o kulisach swojej pracy, licznych podróżach i kondycji polskiego dziennikarstwa.

Paweł Smoleński to pisarz i reporter. Od 1989 roku dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Jest autorem książek o tematyce politycznej: „Pokolenie kryzysu” „Gazeta Wyborcza – mirror d’une democratie naissante” „Salon patriotów” „Irak. Piekło w raju” czy zbioru reportaży i esejów „Izrael już nie frunie”. W 2012 roku wydał słownik-przewodnik po Izraelu „Balagan. Alfabet izraelski”.

Polska

Jakub Halcewicz-Pleskaczewski, prowadzący fanpage „Kontynentów” na Facebook’u, rozpoczął rozmowę pytaniem o pierwsze teksty dziennikarza. Paweł Smoleński opowiadał, że wtedy jeździł po Polsce i podglądał jak ludzie i instytucje przygotowują się do częściowo wolnych wyborów w PRL’u.

Czytaj dalej na stronie bloga

Witold Szabłowski z lat 80. radzi się nie spieszyć. Relacja Dominiki Stańkowskiej

Także czwartego dnia festiwalu Literacki Sopot (21.08.2012) Zatoka Sztuki powitała kolejnego reportażystę – Witolda Szabłowskiego. Przedstawiciela młodego pokolenia reportażu. Prowadzący Paweł Goźliński i Magdalena Grzebałkowska nie mogli się powstrzymać od wypytywania o najnowszą książkę. – Nowa książka to zapis eksperymentu – zaczął Witold Szabłowski.

„Nasz mały PRL. Pół roku w M-3 z trwałą, wąsami i maluchem”

Na początek opowiedział o kulisach powstania książki rocznych przygotowaniach do rozpoczęcia życia w PRL’u. Całą rodziną przenieśli się do lat 80. Znaleźli odpowiednie mieszkanie w bloku zbudowanym w tym czasie. Zebrali charakterystyczne umeblowanie. Kupili malucha. Sam Szabłowski rok zapuszczał włosy, a żona zrobiła sobie trwałą. – U fryzjera poprosiłem o „na Wałęsę” i wąsy też zapuściłem – dopowiedział autor.

Czytaj dalej na stronie bloga

Mariuszowi Szczygłowi, jak Czechom, nie chce się nie chcieć. Relacja Dominiki Stańkowskiej

Czwartego dnia festiwalu Literacki Sopot (21.08.2012) ponownie Zatoka Sztuki powitała znanego reportażystę – Mariusza Szczygła. Sala Kryształowa pękała w szwach. Zgromadzonej widowni prowadzący Paweł Goźliński i Magdalena Grzebałkowska nie musieli przedstawiać autora „Laska Nebeska”. Inna jego książka, która cieszy się popularnością w Polsce, ale też doczekała się licznych tłumaczeń to „Gottland”. Oprócz tego Mariusz Szczygieł zadebiutował reportażem „Niedziela, która zdarzyła się we środę”. Wydał antologię reportaży „20 lat Nowej Polski w reportażach” oraz książkę „Zrób sobie raj”.

Czech – w pięciu zdaniach

Jak już wspomniałam, Mariusz Szczygieł to „czechofil”. Urodził się na Dolnym Śląsku. Mimo to w dzieciństwie Czechy były bardziej źródłem żartów niż ciekawości. Z kolegami śmiał się z tego jak po czesku brzmi parasol (szmaticzku na paticzku).

Czytaj dalej na stronie bloga

Wojciech Tochman wyjeżdża jak opadnie kurz. Relacja Dominiki Stańkowskiej

Drugiego dnia festiwalu Zatoka Sztuki (19.08.2012) powitała reportażystę Wojciecha Tochmana. Spotkanie prowadzili Paweł Goźliński i Magdalena Grzebałkowska. W Sali Kryształowej rozmowę zaczęliśmy od tematyki książek pisarza.

Wojciech Tochman jest autorem między innymi „Jakbyś kamień jadła” oraz „Dzisiaj narysujemy śmierć”. Pierwsza z nich opisuje to, co się dzieje jak ostatnie strzały czystek etnicznych i walk między Serbami a muzułmanami ucichną. Bohaterka, doktor Ewa, z masowych grobów wydobywa szczątki i rekonstruuje szkielety. Oddaje je rodziną z nadzieją da im możliwość pożegnania się z bliskimi. Druga z nich dotyczy ludobójstwa w Rwandzie. Tochman prowadzi nas poprzez świadectwa Leonarda, jak i inne rozmowy z Tutsi i Hutu, ofiarami i katami.

Powyższe książki miały być tryptykiem. Jednakże ostatnia część o Kambodży z powodu niebezpieczeństwa, jakie niosłaby rozmowa z dziennikarzem, nie powstanie.

Czytaj dalej na stronie bloga